Jak zamieniłam chemię na jedzenie cz 1
Witam Wszystkie piękne kobietki!!
W dzisiejszym poście chcę poruszyć sprawę chemii i konserwantów w żywności.
Od jakiegoś czasu zaczęłam zwracać uwagę na to co kupuję i na to co jem. Kiedyś sięgając po jakiś produkt ze sklepowej półki nie zastanawiałam się jaki jest jego skład i nie zwracałam uwagi na etykiety. Wychodziłam z założenia, że jeśli coś jest dopuszczone do sprzedaży to jest bezpieczne i najwyższej jakości. Do czasu kiedy ja i moja rodzina nie zaczęliśmy mieć mieć problemów ze zdrowiem. Wtedy przestałam ślepo wierzyć producentom i zaczęłam stopniowo zmieniać dietę i podejście do jedzenia. Swoją zmianę zaczęłam od wyrzucenia z jadłospisu kilku produktów:
Chipsy-czyli masa soli, tłuszczów i konserwantów. W 100g chipsów może znajdować się nawet 33 g czyli 1/3. Chipsy zawierają tłuszcze trans i nasycone kwasy tłuszczowe. Zawierają również akrylamid który jest niebezpieczny dla ludzi gdyż uszkadza układ nerwowy. Zamiast chipsów wybieram własnoręcznie robione chipsy z warzyw i owoców(banany,jabłka,buraki,marchew)i bakalie.
Następnie odstawiłam
Napoje gazowane-czyli woda,sól,barwniki i konserwanty. Wypicie 2l napoju gazowanego to tyle samo kalorii co pełnowartościowy obiad czyli około 850kcal(pustych). Napoje gazowane zawierają benzoesan sodu który w połączeniu z cukrem powoduje nadpobudliwość u dzieci. Moim ulubionym napojem gazowanym była pepsi. Jedna szklanka coli to 26,5g cukru czyli 5 łyżeczek. Natomiast w butelce 2l około 42,5 łyżeczki cukru. W napojach typu cola znajduje się E338 kwas ortofosforowy, powoduje że nie czujemy słodkiego smaku, bo on ten kwas równoważy.Kwas ten jest wykorzystywany do wyrobu leków, nawozów sztucznych, kitów stomatologicznych. Cola to świetny odrdzewiacz gdyż zawiera kwas fosforowy, który świetnie działa na rdzę.Kwas fosforowy wypłukuje wapń z organizmu.
Odstawiłam również sól,cukier i przetworzone wędliny(ale o tym w kolejnych wpisach). Na podwórku mam wędzarnię w której wędzę domową wędlinę, mały ogródek z ekologicznymi warzywami i ziołami, jak i również kilka kur na pyszny domowy rosołek i oczywiście wiejskie jajka.
dla mnie najgorzej bylo z sola ktora powolutku zastapilam suszonym czosnkiem i ziolami - cukier zastapilam moim ukochanym cynamonem :)
OdpowiedzUsuńJa sól odstawiłam w ciąży i tak zostało, a z cukrem łatwo poszło.
Usuń